Z innej beczki ;)

Jak każda kobieta lubię kosmetyki. W swoim 28 letnim życiu przerobiłam ich masę. Na „ten” kosmetyk trafiłam przez bloga pewnej makijażystki, a że lubię testować kosmetyki, postanowiłam że muszę „go wypróbować. Od razu mówię, że ten post nie jest sponsorowany, po prostu zrobił na mnie takie wrażenie, że postanowiłam się z wami tym podzielić. Dobra, nie przedłużając…… Moim No 1 jest CASHMERE MAKE-UP 12h – Długotrwały podkład kryjący.

Podkład ten zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie już od samego początku, jak tylko otworzyłam kartonik. Jest to metalowa buteleczka, bardzo elegancka a pompką, dzięki czemu „pompujemy” sobie tyle produktu ile potrzebujemy, a z boku pojemnika znajduje się przeźroczysta część, dzięki której widzimy ile zostało jeszcze produktu. Sam podkład jest w postaci aksamitnego fluidu, który po nałożeniu na twarz sprawia, że cera również jest bardzo aksamitna w dotyku. Kolejnym plusem tego produktu jest zapach – pachnie cudownie :)

Minusy?? Jest 1… uboga paleta odcieni. Kolory są tylko 4 (naturalny, słoneczny, beżowy, opalony) i nie każdy będzie mógł dobrać idealny odcień. Jednak mam na to sposób :) który jest nawet polecanym rozwiązaniem przez wizażystów, a mianowicie kupienie dwóch zbliżonych odcieni (jeden 1-2 tony jaśniejszy od naszej cery, a drugi ciemniejszy o 1-2 ton) i mieszanie ich w zależności od kolorytu naszej skóry, bo wiadomo, że latem  nasza skóra jest ciemniejsza, a zimą blednie.

FullSizeRender FullSizeRender(1) 

Mam nadzieję, że recenzja wam się podoba, bo już wkrótce zasypię Was kolejnym recenzjami, a jest kilka produktów które są godne polecenia.

Całusy K.!