Kubki niekapki

Witajcie!!

Post całkowicie spontaniczny. Dziś zupełnie przypadkiem zajrzałam do kuchennej szafki mojej Trzylatki, gdzie schowane są jej wszystkie „plastiki” czyt.: talerzyki, miseczki, kubki niekapki, itd. Kiedy urodziłam swoją córę, karmiłam ją piersią. Gdy tylko skończyła 6 miesięcy, zaczęłam rozszerzać jej dietę. A wiadomo, trzeba kupić miseczkę, łyżeczkę, kubeczek…. No i jak wpadłam do sklepu, to jak sroka rzucałam się na wszystkie gadżety do karmienia. Bo to dla mojej córci, takie słodkie, różowe, kolorowe….. No i masz!! Dziś otwieram szafkę, i wszystko się wysypuje, długo nie używane, nie potrzebne. Postanowiłam wyrzucić. I nawet wyrzuciłam!! Ale potem stwierdziłam, że zanim je wyrzucę, to muszę Wam tu naskrobać ku przestrodze, moje doświadczenia z kubkami niekapkami, które wcale a wcale nie są „niekapiące” .

IMG_8962 IMG_8963 IMG_8964 IMG_89691. Tommee Tippee 4m+  jest to najlepsza opcja na pierwszy kubek dla dziecka. Jako że moja córa zaczęła korzystać z kubeczka dopiero po 6 miesiącach swojego życia, to kupiłam jej kubeczek 6m+, niestety nie potrafiła z niego pić, postanowiłam więc kupić ten z Tommee Tippee. Dziecko biorąc pierwszy raz do ust taki dziwny ustnik, nie wie jak działa i jak się z tego napic, dlatego ten kubek jest prosty, nie trzeba ssać, samo leci i dziecko z czasem uczy się ssania z takiego kubka. Niestety ustnik zawiera małe dziurki i ciężko go umyć od środka, poza tym po zamknięciu kubka ciężko się go otwiera, więc jeżeli w kubeczku jest „wczorajsza herbatka” lub soczek i chcemy go umyć, to proponuje założyć płaszcz przeciwdeszczowy ;) lepszym rozwiązaniem dla takiego kubeczka było by po prostu go zakręcać a nie wciskać.

IMG_8965(1)2. i 3. Kubek firmy Avent 6m+ na temat tego kubka chyba nie mam nic dobrego do powiedzenia… Po pierwsze te uchwyty dla dziecka ni jak trzymają się na kubku, przez co dziecko trzymając jedną rączką, kubek ucieka mu  z buzi (myślałam, że może kupiłam jakiś felerny, dlatego dokupiłam drugi), po drugie ma strasznie dużo części, przez co zmywanie jest dłuższe, bo trzeba się najpierw narozkładać. I po trzecie – leje się z niego.Nie polecam

IMG_89664.Zielony  kubek/bidon NUK Fun ze słomką 18m+, 5.Skip Hop żółty bidon ze słomką 12m+      – największym minusem wszystkich bidonów ze słomkami jest to, że ciężko go umyć a szczególnie samą słomkę, poza tym słomki nie są jakość szczególnie odporne na zniszczenie. Sama osobiście przy którymś z tych kubków urwałam połowę  słomki, próbując go złożyć, a drugą słomkę uszkodziło moje dziecko, odgryzając kawałek. Ciężko się je składa, a co najistotniejsze – nie są „niekapiące”!!

IMG_8970IMG_8971

 6. Tommee Tippee Explora bidon – Największym minusem tego kubka jest mycie. Ustnik od środka ma głębokie zakamarki, które ciężko umyć. Kubek w miarę fajny, jakoś też nie pamiętam, żeby się z niego lało, tylko to mycie.

IMG_89677. Kubek Nuby termiczny 12m+ w miarę łatwy do rozłożenia/złozenia i umycia (przy myciu silikonowy ustnik trzeba powyginać, żeby dostać się w każdą szprkę), niestety nie zauważyłam żeby był termiczny, i niestety leci z niego strasznie. Krótko i na temat :)

IMG_89688. Kubek Lovi 360 – tak jak jego poprzednicy – nie jest szczelny, mimo pokrywki (której zapomniałam umieścić na zdjęciu), nawet jak spadł nam ze stołu i uderzył o podłogę, to chlapało po całej podłodze, torbę również nie raz miałam zalaną. Jednym plusem jest łatwe rozkładanie i składanie, a także mycie. Tyle :)

IMG_8972No!! Rozpisałam się trochę, ale musiałam to z siebie wydusić. :) A teraz idę wyrzucić je wszystkie do kosza :)

Mamy, a może Wy znacie jakiś „idealny” kubek niekapek??

Pozdrawiam K.

Zabawka do zasypiania

Jak obiecałam tak piszę!!

Lubie praktyczne prezenty. Ten prezent moja Trzylatka dostała od swoich dziadków i dziś chciałbym wam go zaprezentować, ponieważ jest to fajne rozwiązanie, dla dzieciaczków, które boją się zasypiać w całkowitych ciemnościach.

IMG_8951Jest to nocna lampka led firmy Philips,  która świeci delikatnym białym światłem, nie razi w oczy i co fajne – nie musi stać na półce nocnej, tylko dziecko może mieć ją przy sobie w łóżku. Dzięki temu, że jest silikonowa, jest również miękka i można ją zgniatać. I nawet jeżeli dziecko zaśnie leżąc na lampce, to nie zakłóci snu dziecka. Lampkę włącza się i wyłącza poprzez przechylenie, nie ma zbędnych pstryczków, które często budzą dziecięcą ciekawość. Lampka posiada wbudowaną baterię, którą ładuje się poprzez ustawienie lampki na „bazie” (która podłączona jest do kontaktu) i wciśniecie przycisku, jest to tzw ładowanie indukcyjne. Lampka ta jest całkowicie bezpieczna, ponieważ się nie grzeję, nie ma ostrych krawędzi, małych elementów, które mogły by się oderwać, więc my rodzice możemy spać spokojnie :)

Koszt takiej lampki na stronie producenta to 129 zł i jest do wyboru również Myszka Micki, I bohaterowie bajki „Uniwersytet potworny”.

717053316-IMS-pl_PL717058316-IMS-pl_PL  717093016-IMS-pl_PLMam nadzieję, że post Wam się podoba, a moja recenzja wyczerpująca :)

Macie fajne, a zarazem przydatne gadżety dla dzieci??? Chętnie się o nich dowiem :)

Pozdrawiam K :)

11 tydzień ciąży

Witajcie!!!

Jak już wspomniałam we wcześniejszym wpisie, jesteśmy już 3 osobową rodziną, tak więc mój obecny stan nie jest mi „obcy”. Wręcz podchodzę do tego z ogromnym spokojem i cierpliwością, a właściwie chyba nie mam aż tyle czasu na myślenie, co w pierwszej ciąży. Moja hiper-aktywna, zbuntowana i charakterna Trzylatka sprawia, że czas płynie mi szybciej, a tygodni ciąży nie nadążam liczyć.  BTW moja Trzylatka cały czas pyta ‚kiedy będzie braciszek?’ a ja pytam: ‚A skąd ona wie, że nie siostrzyczka???

Właśnie dobiłam do 11 tygodnia. Moja figura i waga się nie zmieniły – całe szczęście ;) 9 tydzień był najtrudniejszym tygodniem, gdyż męczyły mnie mdłości, ogromny głód (jadłam co godzinę), wzdęcia, zmęcznie, zawroty głowy. Teraz jestem głównie śpiąca, wiecznie wzdęcia, co jakis czas kręci mi się w głowie i rzadko dokuczają mi mdłosci. Moja Pani Doktor wpominała, że w okolicach 9-10 tygodnia jest najgorsza kulminacja wszystkich dolegliwości, ale później wszystkie słabną, i chyba faktycznie miała rację :) na pierwsze usg idę za około 3 tygodnie i będzie wiadomo coś więcej. Już nie mogę się doczekać!!!

Co się dzieje w moim brzuchu?? Dla dzidziusia skończył się okres zarodkowy i zaczął okres płodowy. Wszystkie narządy są wstępnie wytworzone, teraz następuje ich dalszy rozwój. Dziecko zaczyna się aktywnie poruszać, ale ze względu na jego niewielki rozmiar jego ruchy nie są jeszcze wyczuwalne dla matki. Dziecko potrafi zaciskać piąstkę wraz z kciukiem, który właśnie odseparował się od pozostałych palców. Kształtują się struny głosowe i zmysł powonienia, całe ciałko jest już wrażliwe na dotyk, dziecko potrafi już połykać, wystawiać i chować język. W 11 tygodniu można zaobserwować już małżowiny uszne dziecka, a także dochodzi do zamknięcia powiek, które dziecko otworzy dopiero koło 27 tygodnia, kiedy gałki oczne się w pełni rozwiną.

Natura jest niesamowita!!

PS. Jeżeli jesteście ciekawi, z czym moja Trzylatka lubi zasypiać, obserwujcie bloga :)

Pozdrawiam K.11tPS2. zdjęcie poglądowe płodu w 11 tygodniu

paleta cieni BLACK CANVAS

Każdy z nas ma jakieś słabości, na widok których aż się świecą oczy :) Jedni kochają buty, drudzy gadżety elektroniczne, a jak kocham torebki i kosmetyki do makijażu.

Oglądałam setki tysięcy filmików na you tube, do dziś śledzę blogi i vlogi dziewczyn, które robią makijaże albo tylko testują wszelkiego rodzaju kosmetyki do całego ciała. Zawsze lubiłam kosmetyki i na sam widok oczy mi się świecą jak małemu dziecku w sklepie z zabawkami :D

Moi ostatnim nabytkiem jest całkiem spora paleta cieni firmy Black Canvas. Firma ta, jest chyba głównie znana z pędzli, ale posiadają w swojej ofercie pełną gamę produktów do makijażu całej twarzy.20150404_12420320150404_124218

Paleta zawiera 21 cieni i 5 różów (tak było w opisie produktu).  Cienie są intensywnie napigmentowane od jasnych beży poprzez róże, szarości, do brązów i złotych odcieni. Są perłowe ale również i kilka matowych cieni. Świetnie się je nakłada i rozciera. Bardzo długo się utrzymują na powiece. Jeżeli chodzi o róże, to takich typowych są dwa góra trzy (3, 4 i 5 od lewej), dwa pierwsze kolory bardziej bym użyła jako puder matujący i rozświetlacz. Również są intensywnie napigmentowane, świetnie się z nimi pracuje i długo się utrzymują. 20150404_12425920150404_124309

Jedynym „ale” jest opakowanie, jest plastikowe i dość miękkie. Wrzucone do torby bagażowej mogło by ulec zniszczeniu, bądź otwarciu, a wtedy z naszych cieni raczej by nic nie pozostało. Jeżeli nie podróżujemy, a paleta leży na komodzie, bądź w szufladzie, to nie ma na co narzekać :)

Generalnie bardzo polecam, gdyż nie jest to droga sprawa (15€ ) a warta swojej ceny. Niestety moja paleta nie jest dostępna na stronie internetowej, ale jest wiele innych palet dostępnych i każdy znajdzie coś dla siebie i będzie zadowolony.

Pozdrawiam K ;)

Idą zmiany :)

Obiecywałam być częściej…. w praktyce wygląda to trochę inaczej.

Jest taka kategoria życiowa, w której im człowiek bardziej się stara tym bardziej nie wychodzi :( Od października 2014 roku razem z mężem mym staraliśmy się powiększyć rodzinkę o kolejnego (drugiego) członka. I tak w końcu po 5 miesiącach test wyszedł POZYTYWNY :D Jestem szczęśliwa, podekscytowana, a zarazem trochę przestraszona tym co będzie. I szczerze współczuję tym, którzy nie mogę się spełnić w roli rodzica. <3

Według moich obliczeń jest to 7 tydzień :) 7-tydzien-ciazy-zdjecia-ciazy-zdjecia-plodu-ARTICLE_V-8068

W siódmym tygodniu ciąży dziecko ma wielkość małego orzeszka (7-9mm) i z każdym dniem rośnie jeden milimetr. Ciało dziecka wydłuża się i prostuje. Coraz dłuższe stają się też jego ręce i nóżki. Formują się palce u rąk. Widoczny jest też zarys nosa i zaczątki ust. Mózg zarodka rośnie bardzo szybko i „ozdabia się” wypustami – nerwami. Kształtuje się twarz. Są też zaczątki ust i oczu. Wykształcają się mięśnie twarzy, podniebienie, język oraz części szczęki. Narządy wewnętrzne – serce, nerki, trzustka i wątroba – są na właściwych miejscach.

Moje odczucia?? W pierwszej ciąży, gdyby nie to, że nie miałam okresu, to nie wiedziałabym, że jestem w ciąży. Teraz mam dużo objawów. Pierwsze po czym poznałam, to po podkładzie. W ogóle nie trzymał mi się na twarzy, ciężko mi było go nałożyć na twarz. Próbowałam za pomocą pędzli, gąbeczką na mokro, a skończyło się na tym, wylałam odrobinę podkładu ma dłonie i rozsmarowałam na twarzy. Ciepło dłoni sprawiło, że jakoś ten podkład nie spłynął. Kolejnym objawem były częste wizyty w toalecie, kawa przestała mi smakować, nabrzmiałe i obolałe piersi, zawroty głowy, intensywniejsze zapachy, senność, niechęć do słodyczy, zmniejszony apetyt.

Długo zwlekałam ze zrobieniem testu ciążowego, gdyż już wcześniej robiłam testy i za każdym razem wychodziły negatywne.

Tu w Irlandii, jest troszkę inna opieka w ciąży. Jeżeli jesteście zainteresowane jak to wygląda, dajcie znać, to z chęcią wam opowiem :)

Za 4 tygodnie pierwsze USG, już nie mogę się doczekać :)

Postaram się zdawać Wam relację z przebiegu ciąży. Trzymajcie kciuki za nas!!!

Całuje K. :D