Jak naprawić uszkodzony cień/róż/bronzer???

Witajcie!!

Dziś wpis szybki ale jakże niezbędny dla wszystkich makijażoholiczek.

Ostatnio sama byłam w potrzebie, ponieważ rozkruszył mi się ulubiony róż do policzków, ze względu że było go już niewiele i prawdopodobnie dlatego zaczął się kruszyć. Postanowiłam go uratować :)

 

FullSizeRender(13)

Co potrzebujemy??

Spirytus, coś do mieszania i uklepania – ja użyłam wykałaczki do mieszania i małej łyżeczki do uklepania, folia spożywcza i strzykawka.

FullSizeRender(14)

1. Przykrywamy kosmetyk małym kawałkiem folii spożywczej i rozdrabniamy produkt by był całkowicie sproszkowany.FullSizeRender(15)

2. Za pomocą strzykawki nabieramy spirytus i dosłownie kilka kropel dodajemy do naszego rozdrobnionego kosmetyku, tak żeby zrobił się wilgotny , a nie płynny, żeby można było go wymieszać.

FullSizeRender(16)

 

3. Za pomocą wykałaczki lub innego narzędzia porządnie mieszamy cały produkt

FullSizeRender(17)

 

4. Gdy już kosmetyk bedzię wymieszany, przykrywamy ponownie folią spożywczą i wygładzamy powierzchnię. Ja użyłam do tego łyżeczki do herbaty.

FullSizeRender(19) FullSizeRender(18)

 

 

 

 

 

 

 

5. Po całym zabiegu odstawiamy kosmetyk na 24h do wyschnięcia

FullSizeRender(20)

I GOTOWE!!!

Mam nadzieję że post Wam się przyda :)

Pozdrawiam i zapraszam na mój Instagram i Facebook

CAŁUSY!!! K.

33 tydzień ciąży i moje samopoczucie

Witajcie!!

Jak widzicie z po tytule jestem już bliżej niż dalej. Jestem w 33 tygodniu ciąży i do „godziny zero” pozostało już tylko 6 tygodni. Nie wiem kiedy to zleciało. W pierwszej ciąży tygodnie ciągnęły się w żółwim tempie, a druga ciąża zleciała mega szybko, ale to chyba za sprawą moje trzyipółlatki, która nie daje chwili wytchnienia.

33 tydzień ciąży:

Dzidziuś waży ok 2kg i do końca ciąży będzie nabierać podściółki tłuszczowej. Kości są twarde i skostniałe. Nie dotyczy to jednak kości czaszki, która musi zachować nieco elastyczności aż do porodu. Źrenice zwężają się pod wpływem światła. Odruch ten jest bezwarunkowy. Z twojego organizmu przekazywane są do organizmu dziecka przeciwciała odpornościowe, ponieważ w 33. tygodniu ciąży tworzy ono własny układ odpornościowy. Jest to niezbędne, bo już w chwilę po porodzie dziecko zetknie się z różnymi bakteriami. Choć płuca dziecka będą w pełni rozwinięte dopiero tuż przed samym porodem, to dziecko wdycha i wydycha wody płodowe aby ćwiczyć oddychanie.  U chłopców jądra powinny znajdować się już w mosznie, choć czasem zdarza się, że jedno z nich lub oba nie zstępują i w chwili porodu są jeszcze w jamie brzusznej. Nie trzeba się tym martwić – zwykle w ciągu roku, czyli do pierwszych urodzin, sytuacja się normuje.

A jak ja się czuje?? Ogólnie dobrze, ale ponarzekać przecież mogę, nie?? ;) Brak mi tchu, jak wchodzę po schodach na górę, muszę najpierw usiąść, złapać oddech. Ciężko  mi się śpi tzn.w nocy się przebudzam i obracam jak 5tonowy wieloryb. Czasami też drętwieją mi ręce w nocy. Jeżeli za długo śpię na którymś boku, to odczuwam ból bioder.  Często chodzę do toalety. Na całe szczęście nie dokuczają mi już wzdęcia ani zaparcia, w pierwszej połowie ciąży dokuczały mi bardzo. Teraz doskwiera mi zgaga o każdej porze dnia i nocy. Oczywiście nie pomagają domowe sposoby typu picie mleka czy jedzenie migdałów. Jedynym ratunkiem jest GAVISCON w syropie. Razem z moją przyjaciółką śmiejemy się, że powinnam zostać twarzą Gavisconu, ze względu na to że wypijam hektolitry tego syropu i mogłabym im zrobić świetną reklamę :)  Już od dłuższego czasu towarzyszy mi twardnienie brzucha, dość często i mocno, ale nie odczuwam żadnego bólu. Są tzw. skurcze przepowiadające zwane skurczami Braxtona Hicksa. Zachcianek żywieniowych raczej nie mam, jem też chyba w miarę rozsądnie, gdyż do tej pory przybyło 11 kg, gdzie w poprzedniej ciąży w sumie przytyłam 21 kg. Dwa tygodnie temu postanowiłam „pogodzić się” z moimi spodniami ciążowymi, ponieważ do tej pory nosiłam swoje normalne jeansy – z czego jestem bardzo zadowolona :) a teraz postanowiłam po prostu nie ściskać Juniora :)

pickerimageGdy skończyłam pierwszy trymestr, postanowiłam znaleźć sobie jakieś witaminy. W każdym kompleksie witamin, który był przystępny cenowo, czegoś brakowało albo jakiejś witaminy było za mało. Znalazłam w końcu odpowiedni zestaw dla kobiet od 13 tygodnia ciąży, który zawiera kwas foliowy, metafolinę, witaminy, jod oraz kwasy DHA. Opakowanie zawiera 30 tabletek i 30 kapsułek. Jest to Femibion Natal 2 Plus.Polecam poszukać przez Ceneo najtańszej apteki, gdyż te witaminy nie należą do najtańszych, a w aptekach stacjonarnych to już w ogóle kosmiczne ceny :)

indeksJeżeli chodzi o higienę stosuje Perfecta Mama, probiotyczny żel do higieny intymnej

indeksWiadomo, że z każdym tygodniem nasz brzuszek rośnie i mogą pojawiać się rozstępy. Przy pierwszej ciąży smarowałam brzuchol regularnie i udało się uniknąć rozstępów. Teraz w drugiej ciąży również postanowiłam do nich nie dopuścić :) Bardzo polecam markę TOŁPA.wygladzajacy-balsam-antycellulitowy

TOŁPA dermo body mum – wygładzający balsam antycellulitowy

 

 

 

 

tdb-mum-mini-krem-ujedrniajacy-50-ml

TOŁPA dermo body mum – krem ujędrniający brzuch, uda, pośladki

 

 

 

 

 

nawilzajace-mleczko-regenerujaceTOŁPA dermo body hydro – nawilżające mleczko regenerujące

 

 

 

 

 

 

 

11926_30430_360_350

 

Babydream, Dla Mam, olejek do ciała przeciw rozstępom – cudowny zapach

 

 

 

 

 

I to chyba tyle z tego co mi przychodzi teraz do głowy.

Lada dzień będę organizowała torbę do szpitala i oczywiście się tym z Wami podzielę!! A tymczasem do zobaczenia w kolejnym  poście!! :D

Ściskam Was mocno!!

Pozdrawiam K :)

Facebook: Her Imperfections

Instagram: herimperfections66

Kosmetyczni ulubieńcy ostatnich czasów

Witajcie!!

Przez większość swojego życia nie specjalnie zwracałam uwagę na to, jakich kosmetyków używam. Szampon do włosów kupowałam pierwszy lepszy, najczęściej ten który miał przystępną cenę i ładnie pachniał :) tak samo było z żelami pod prysznic czy innymi kosmetykami do całego ciała. Byłam też bardziej podatna na reklamę i marketing. Często też zmieniałam kosmetyki, próbowałam wszystkiego co wpadło mi w ręce. Do czasu, kiedy po raz pierwszy zaszłam w ciąże. Ponieważ było to dla mnie wszystko nowe, nieznane, zaczęłam dużo czytać w internecie. Widziałam jak moje ciało się zmienia. Zaczęłam też interesować się kosmetykami z każdej kategorii. Trochę ich już wypróbowałam. Dziś ma kilka swoich ulubionych, o których chciałaby wam powiedzieć dwa słowa.

1. Pantene Pro-V  Intensywna Regeneracja szampon + maska do włosów  - mam długie, zniszczone włosy od farbowania, a ten zestaw sprawia, że włosy się nie puszą po myciu, są gładkie i zregenerowane.

1907824948

 

2. Płyn micelarny Garnier Essentials 3w1 do demakijażu twarzy, oczu i ust – jest to najlepszy płyn micelarny jaki miałam, a przetestowałam ich tysiące. Szybko usuwa makijaż, nie trzeba trzeć wacikiem, świetnie oczyszcza skórę. Mogę śmiało powiedzieć, że jest tysiąc razy lepszy niż słynny płyn micelarny Biodermy i o wiele wiele tańszy. Nie wiem ile butelek już zużyłam ;)

244463. żel do mycia twarzy Nivea - świetnie oczyszcza i nawilża skórę, a jak cudownie pachnie :) bardzo polecam :)

40058086692024. Glicerynowa woda różana (Boots Traditional Glycerin and Rosewater) – jest to tonik, który świetnie nawilża, woda różana świetnie koi wrażliwą cerę, najlepsza do skóry suchej. Teraz w ciąży mam bardziej wysuszoną skórę twarzy i zawsze wieczorem po zmyciu makijażu, przecieram wacikiem nasączonym tym tonikiem i nie muszę używać żadnych kremów na noc. Bardzo polecam. Nie wiem czy dostaniecie to w Polsce, ponieważ ja mieszkam w Irlandii i kupuję ten tonik w farmacji Boots. Może macie rodzinę albo znajomych w Irlandii lub Anglii to poproście żeby wam zakupili. Koszt niewielki bo nie całe 4€ czyli około 16 zł. Jeżeli nie, to szukajcie w Polsce czegoś na bazie gliceryny i wody różanej.

imagesWszystie te produkty gorąco wam polecam. Jeżeli macie ochotę, to mogę zrobić wam takich „ulubieńców” z kosmetykami do makijażu.

Dajcie znać!

Pozdrawiam K :)

paleta cieni BLACK CANVAS

Każdy z nas ma jakieś słabości, na widok których aż się świecą oczy :) Jedni kochają buty, drudzy gadżety elektroniczne, a jak kocham torebki i kosmetyki do makijażu.

Oglądałam setki tysięcy filmików na you tube, do dziś śledzę blogi i vlogi dziewczyn, które robią makijaże albo tylko testują wszelkiego rodzaju kosmetyki do całego ciała. Zawsze lubiłam kosmetyki i na sam widok oczy mi się świecą jak małemu dziecku w sklepie z zabawkami :D

Moi ostatnim nabytkiem jest całkiem spora paleta cieni firmy Black Canvas. Firma ta, jest chyba głównie znana z pędzli, ale posiadają w swojej ofercie pełną gamę produktów do makijażu całej twarzy.20150404_12420320150404_124218

Paleta zawiera 21 cieni i 5 różów (tak było w opisie produktu).  Cienie są intensywnie napigmentowane od jasnych beży poprzez róże, szarości, do brązów i złotych odcieni. Są perłowe ale również i kilka matowych cieni. Świetnie się je nakłada i rozciera. Bardzo długo się utrzymują na powiece. Jeżeli chodzi o róże, to takich typowych są dwa góra trzy (3, 4 i 5 od lewej), dwa pierwsze kolory bardziej bym użyła jako puder matujący i rozświetlacz. Również są intensywnie napigmentowane, świetnie się z nimi pracuje i długo się utrzymują. 20150404_12425920150404_124309

Jedynym „ale” jest opakowanie, jest plastikowe i dość miękkie. Wrzucone do torby bagażowej mogło by ulec zniszczeniu, bądź otwarciu, a wtedy z naszych cieni raczej by nic nie pozostało. Jeżeli nie podróżujemy, a paleta leży na komodzie, bądź w szufladzie, to nie ma na co narzekać :)

Generalnie bardzo polecam, gdyż nie jest to droga sprawa (15€ ) a warta swojej ceny. Niestety moja paleta nie jest dostępna na stronie internetowej, ale jest wiele innych palet dostępnych i każdy znajdzie coś dla siebie i będzie zadowolony.

Pozdrawiam K ;)

Z innej beczki ;)

Jak każda kobieta lubię kosmetyki. W swoim 28 letnim życiu przerobiłam ich masę. Na „ten” kosmetyk trafiłam przez bloga pewnej makijażystki, a że lubię testować kosmetyki, postanowiłam że muszę „go wypróbować. Od razu mówię, że ten post nie jest sponsorowany, po prostu zrobił na mnie takie wrażenie, że postanowiłam się z wami tym podzielić. Dobra, nie przedłużając…… Moim No 1 jest CASHMERE MAKE-UP 12h – Długotrwały podkład kryjący.

Podkład ten zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie już od samego początku, jak tylko otworzyłam kartonik. Jest to metalowa buteleczka, bardzo elegancka a pompką, dzięki czemu „pompujemy” sobie tyle produktu ile potrzebujemy, a z boku pojemnika znajduje się przeźroczysta część, dzięki której widzimy ile zostało jeszcze produktu. Sam podkład jest w postaci aksamitnego fluidu, który po nałożeniu na twarz sprawia, że cera również jest bardzo aksamitna w dotyku. Kolejnym plusem tego produktu jest zapach – pachnie cudownie :)

Minusy?? Jest 1… uboga paleta odcieni. Kolory są tylko 4 (naturalny, słoneczny, beżowy, opalony) i nie każdy będzie mógł dobrać idealny odcień. Jednak mam na to sposób :) który jest nawet polecanym rozwiązaniem przez wizażystów, a mianowicie kupienie dwóch zbliżonych odcieni (jeden 1-2 tony jaśniejszy od naszej cery, a drugi ciemniejszy o 1-2 ton) i mieszanie ich w zależności od kolorytu naszej skóry, bo wiadomo, że latem  nasza skóra jest ciemniejsza, a zimą blednie.

FullSizeRender FullSizeRender(1) 

Mam nadzieję, że recenzja wam się podoba, bo już wkrótce zasypię Was kolejnym recenzjami, a jest kilka produktów które są godne polecenia.

Całusy K.!