Wyprawka dla niemowlaka – tekstylia

Witajcie!!

Dziś zaczynam 38 tydzień, wielkie odliczanie trwa, zniecierpliwienie sięga zenitu. Już czuję zmęczenie, ciężko mi chodzić, dłużej stać np przy zmywaniu czy robieniu obiadu, źle się śpi, ale pranie, prasowanie małych ubranek sprawia, że te wszystkie niedogodności są nie ważne. Załączył mi się etap wicia gniazda, zrobiliśmy małe przemeblowanie przenosząc łóżeczko do naszej sypialni, sprzątam, piorę, prasuje….  ręce pełne roboty ale za to jakiej przyjemnej :)

Dziś chciałam Wam pokazać jeszcze kilka rzeczy , które kupiłam w Polsce, zanim wrzucę je do prania.

IMG_1208 IMG_1209 IMG_1210 IMG_1211 IMG_1212 IMG_1219Piękna pościel z firmy Ceba Baby , jest o 3 częściowy zestaw ze sztywnym ochraniaczem, poszewką na poduszkę i kołderkę.

cebababy.pl – tu możecie sobie obejrzeć wszystkie produkty tej firmy od pościeli, poduchy do karmienia czy akcesoria do pielęgnacji

 

muślinowe pieluszki z lidla, świetna jakość i piękne wzory.

 

 

 

 

Ręcznik kąpielowy z kapturem z BabyOno
http://www.babyono.com/

kolory są przecudowne, zobaczymy jak się będzie sprawował w praktyce :)

 

 

 

 

pieluchy tetrowe z Pepco

 

 

 

 

 

Cudny, mięciutki kocyk w czadowych kolorach ze Smyka

 

 

 

 

Przy pierwszym dziecku broniłam się przed rożkiem, bo uznałam że to zbedny gadżet, z którego dziecko długo nie bedzie korzystało. Teraz postanowiłam zainwestować ponieważ Synuś urodzi się akurat na sam sezon zimowy i chciałabym mieć pewność, że nie będzie się odkrywał i będzie mu cieplutko. Wybrałam model z firmy Cottonmoose – jest gruby, z wyjmowanym wkładem  kokosowym pod pleckami, z wiązaniem i rzepem, więc mamy pewność że się nie rozwiąże. Można śmiało prać. Niestety nie można zamówić jako kupiec detaliczny na ich stronie, tylko w sklepach stacjonarnych. Lista sklepów na stronie www.cottonmoose.pl , zobaczcie sobie ich piękne kolekcje :)

FullSizeRender(1) FullSizeRenderW komplecie do muślinowych pieluszek był jeszcze pięny welurowy kocyk z zebrą :) nie mogłam się oprzeć :)

 

 

 

 

 

Jako wkład do pościeli zdecydowałam się na firmę FERETTI – kołderka z poduszką bakteriostatyczna, posiada pozytywną opinię instytutu Matki i Dziecka.

 

 

Ok! Ja wracam do prasowania. Junior może się pojawić w każdej chwili, choć mam nadzieję, że poczeka, aż przyleci „pomoc” z Polski :)  Za 7 tygodni Święta, już wiem, że będą wyjątkowe, bo będziemy we Czwórkę :)  Już nie mogę się doczekać :)

Trzymajcie kciuki za Nas, za  Juniora i za to żeby wszystko skończyło się dobrze z tymi nerkami :)

Całuję K.

WYPRAWKA Produkty higieniczne i apteczne dla Maluszka

Witajcie!!

Jak wiecie kompletuję wyprawkę dla mojego Synusia, który pojawi się na świecie za ok 5 tygodni (mam nadzieję). W sierpniu byłam w Polsce i postanowiłam zrobić zakupy apteczne i higieniczne, ze względu na to, że wiem co kupuje, produkty te mam już sprawdzone na pierwszym dziecku, a poza tym w Irlandii jest mały wybór.

IMG_0905Najpierw higiena. Kosmettyki firmy HIPP przeznaczone są dla niemowląt od pierwszych dni życia, bez parabenów, silikonów i olejów mineralnych, nie zawierają alkoholu, ani olejków eterycznych i co najważniejsze nie uczulają. Ja zakupiłam Pielęgnacyjny płyn do kąpieli i oliwkę pielęgnacyjną. Pięknie pachną,a co najbardziej mi się podoba w oliwce, to to że świetnie nawilża i fajnie się wchłania, a dziecko nie jest „tłuste”.

ZIAJA – tą firmę też uwielbiam. Wybrałam płyn do kąpieli dla dzieci i niemowląt natłuszczający. Jest od pierwszego dnia życia. Nie używam tego płynu regularnie, żeby nie przyzwyczaić skóry dziecka,  ale raz w tygodniu. Nie zawiera mydła, barwników ani konserwantów. Oczyszcza skórę i pozostawia nawilżoną.

No i NIVEA BABY pure & sensitive łagodzący żel do mycia ciała i włosów – powyżej pierwszego miesiąca, myje, nawilża skórę, zapobiega podrażnieniom i swędzeniu, posiada przyjazne pH przyjazne dla skóry, nie zawiera mydła, parabenów, alkoholu i barwników. I co fajne jest z pompką, dzięki czemu jest wygodny w użytkowaniu.

Mam nadzieję, że Juniorowi też przypadną do gustu te produkty :)

IMG_0907BABYONO – obcinak do paznokci i szczoteczka z grzebykiem. Poręczne, zgrabne artykuły i przyjemne dla oka :) Miałam jeszcze kilka innych produktów z tej firmy i bardzo sobie chwalę. W swojej ofercie mają nie tylko artykuły do pielęgnacji, ale też do karmienia, przechowywania pokarmów, zabawki, do pokoju maluszka. Jest jedna rzecz która wpadła mi w oko i nad którą się zastanawiam, a mianowicie granatowo – limonkowa torba STYLE dla mam z matą, idealnie pasowałaby do naszego wózka, którym pochwalę się Wam już niedługo :)  Macie taką torbę?? Polecacie??

CANPOL BABIES termometr – jeszcze nie testowaliśmy, ale czeka na swoją kolej :) Dam wam znać jak się sprawdził. A co do firmy to też miałam kilka produktów z tej firmy i zawsze byłam zadowolona. Ma bogatą ofertę na czas ciąży i dla maluszka od pielęgnacji, poprzez karmienie, zabawę….

IMG_0908Kolejny etap pielęgnacji to czyszczenie noska. Zdecydowałam się na STERIMAR Baby. Jest to roztwór fizjologiczny wody morskiej do nawilżania oraz higieny nosa niemowląt i dzieci. W porównaniu do innych preparatów tego typu Sterimar jest rozpylany w postaci delikatnej mgiełki co jest przyjemne i nie wystraszy dzidziusia.  Do usuwania glutków wybrałam tradycyjną gruszkę. Tak wiem, zaraz posypie się lawina negatywnych komentarzy, ale używanie aspiratorów do nosa po prostu mnie obrzydza (będąc dosadnym ). A gruszka w połączeniu z wodą morską sprawdziła się idealnie przy pierwszym dziecku. No i znowu NIVEA baby tym razem krem na każdą pogodę, chroni przed zimnem, mrozem i wiatrem, zawiera pantenol i wyciąg z nagietka, łatwo się rozprowadza i pozostawia na skórze warstwę ochronną, nie zawiera konserwantów, alkoholu i barwników i można go stosować od pierwszych dni życia.

Do pielęgnacji pupy zamierzam stosować tradycyjny Bephanten, ale postanowiłam tym razem wypróbować Mustela Bebe – krem do przewijania. Krem zawiera aż 98% składników pochodzenia naturalnego!!!!, nie zawiera substancji zapachowych i konserwujących. Zobaczymy jak się spisze ;)

I kilka produktów aptecznych

IMG_0909Witamina D w kapsułkach typu twist off, Delicol – na brzuszkowe sprawy , Viburcol czopki (działa przecizapalnie,  przeciwgorączkowo, przeciwbólowo, rozkurczowo), Czopki glicerynowe na zaparcia (oby się nie przydały), acidolac baby – probiotyk, Nasivin soft – na zatkany nosek, Octenisept – na ranki (po cesarce, do pępka, a także innych ran skórnych)

Postanowiłam się zaopatrzyć w kilka produktów aptecznych, gdyż nigdy nie wiadomo kiedy i co będziemy potrzebować, a niestety w Irlandii (przynajmniej w mojej miejscowości) nie ma apteki która ma nocny dyżur.  Poza tym Irlandczycy  mają bardzo obojętny stosunek do leków i czegoś takiego jak czopki glicerynowe, czy kropelki do nosa dla niemowląt po prostu tutaj nie ma. Oni wychodzą z założenia, że przejdzie samo. Taka ciekawostka: w Irlandii nie dostaniemy też wit C, tylko całe kompleksy witamin.

To są zakupy z Polski.  Powoli szykuje dla was post o wózku i ubrankach, a także będę pakować torbę do szpitala :) Czas leci nieubłaganie z czego się bardzo cieszę, bo już nie mogę się doczekać aż zobaczę mojego Synusia no i kiedy moja Córcia pozna swojego braciszka. Ona też się nie może doczekać, całuje brzuszek i mówi, kocha braciszka, że będzie pomagać mi go kąpać i będzie go wszystkiego uczyć :)

Jeżeli podoba wam mój blog to zapraszam do komentowania, a także na mój Facebook i Instagram: herimperfections66

Pozdrawiam K. :)

Wyprawka dla noworodka i mamy

7f007203337276de324609caa14bf085Witajcie!!!

Ci którzy mnie czytają, wiedzą że mieszkam w Irlandii. Za 4 tygodnie lecę na urlop do Polski, oczywiście lecę odpocząć ale chciałabym też po części skompletować wyprawkę dla mojego „przyszłego Mężczyzny”. Pewnie się zastanawiacie po co ściągam z Polski rzeczy dla dziecka skoro mogę kupić na miejscu w Irlandii, już wyjaśniam …. Po pierwsze w Polsce jest dużo większy wybór, po drugie wszystko jest o połowę tańsze, a po trzecie będę mieć rzeczy inne niż każda mama w Irlandii ;)

Wyprawkę podzielę na kilka kategorii, żeby rozgraniczyć co na prawdę trzeba kupić, z czym można poczekać albo co jest zupełnie zbędnym gadżetem na listach wyprawkowych dostępnych w internecie, czasopismach czy poradnikach. Ta lista jest oparta na moich własnych doświadczeniach z przed 3 lat, kiedy to pierwszy raz kompletowałam wyprawkę i co mi się faktycznie przydało, a czego już więcej nie kupię.

1. Łóżeczko z regulowanym dnem, aby na początku oszczędzać nasz kręgosłup, a potem gdy dziecko zacznie siadać i wstawać, żeby nie wypadło.

2. Materac – powinien być dość twardy, żeby dziecko się nie zapadało

3. Pościel – 3 prześcieradła z gumką, ochraniacz na szczebelki, kocyk do spania (najlepiej cienki, przepuszczający powietrze lub tzw „dziurkowany), który zawijamy pod materac w obrębie stópek, żeby dziecko się pod nim nie zakopało.  Poduszka  – jest nie wskazana przez pierwsze miesiące życia dziecka.

4. Przewijak – najlepszym rozwiązaniem jest sztywny przewijak nakładany na łóżeczko, który posiada zabezpieczenie i nie będzie przesuwać się po łóżeczku, ułatwi nam pielęgnację maluszka i oszczędzi nasze plecy.

5. Ubranka – z mojego własnego doświadczenia polecam pajace rozpinane z przodu na całej długości i body rozpinane w kroku. Łatwo się je rozpina i zakłada. Nie polecam żadnych kaftaników, bluzeczek wiązanych na plecach, śpiochów zapinanych na ramionkach – są niewygodne w użytkowaniu. Proponuje kupić w rozmiarze 56, 62 , ponieważ te najmniejsze (rozmiar 50) starcza na tydzień, góra dwa. 10 szt pajac, 10 szt body, 2-3 bluzy/sweterki, 2-3 pary spodni, 5-7 par skarpetek, 2-3 czapeczki (grubość w zależności od sezonu), okrycie wierzchnie typu gruba bluza, kurteczka, na zimę kombinezon. Odradzam kupowanie tzw. „niedrapków”, ponieważ one nie do końca są bezpieczne, gdyż zazwyczaj nie mają ściągaczy i gdy dziecko wsadzi rączkę do buzi, to mogą w niej utknąć i dziecko się udusi. Do tego celu polecam skarpetki z lekkim ściągaczem.

6. Pampersy (do 10 szt dziennie) w najmniejszym rozmiarze, można je zastąpić pieluchami tetrowymi bądź wersją EKO – pieluchami wielorazowymi.

7. Higiena – im mniej kosmetyków tym lepiej – produkty muszą być dostosowane do wieku noworodka:

  • wanienka
  • żel do mycia ciała i włosów – zbędny jest oddzielny żel/szampon do włosów, gdyż takie dzieciątko nie posiada zazwyczaj tylu włosków
  • oliwka do ciała
  • krem ochronny na pupę
  • sól fizjologiczna do przemywania oczu + gaziki
  • chusteczki nawilżane do pupy (można się bez nich obejść w domu i używać wody)
  • proszek do prania dla dzieci
  • podkłady do łóżeczka/ do przewijania ( mogą być najtańsze lub droższe które można przykleić do materaca i nie będą się przemieszczać pod prześcieradłem)
  • szczotka do włosów z miękkiego włosia
  • termometr do kąpieli (choć można się bez niego obejść)
  • nożyczki lub obcinak do paznokci
  • aspirator frida lub gruszka do nosa
  • 2 duże ręczniki kąpielowe z kapturem
  • duże płatki kosmetyczne/gaziki do przemywania twarzy, pupy (gdy pupa się odparzy odradzam używanie wilgotnych chusteczek)
  • paklanki – woreczki pachnące na zużyte pieluszki

8. Wózek wielofunkcyjny z fotelikiem samochodowym – najlepszym 4 kołowy gdyż jest stabilniejszy od tych 3-kołowych, z wszelkimi akcesoriami (typu śpiworki na zimniejszą porę roku, folie przeciwdeszczowe, parasolka, torba na akcesoria). W internecie można znaleźć za rozsądne pieniądze całe zestawy, które spełnią swoją rolę i nie trzeba kupować tych najdroższych, gdyż taka gondola będzie używana do 9 miesiąca życia maksymalnie.  Spacerówka z takiego zestawu sprawdzi się na nierówne chodniki, łatwo się prowadzi, są wygodne dla dzieci.

9. Niania elektroniczna z monitorem oddechu – moim zdaniem jest to bardzo ważna pozycja na liście wyprawkowej. Pewnie każda przyszła mama która czyta cokolwiek w internecie na temat ciąży i przygotowuje się do roli mamy natknęła się na temat „śmierci łóżeczkowej”. Dlatego jeżeli chcecie spać spokojnie, to rozważcie zakup. Nie musi być z najwyższej półki cenowej, grunt, żeby spełniał swoją rolę.

10. laktator – jeżeli decydujemy się na karmienie piersią, to jest to też dość istotny zakup, gdy w naszej „mamusiowej karierze” zdarzają się takie chwile, kiedy mamy nawał pokarmu, pierś jest nabrzmiała i nawet dziecku ciężko złapać pierś, więc dobrze troszkę mleka odciągnąć. Laktator przydaje się także wtedy kiedy musimy wyjść i maluch zostaje z tatusiem, odciągamy mleko i odstawiamy do lodówki lub zamrażamy.  Między karmieniami możemy laktatorem pobudzić laktację i zwiększyć „produkcję”. Nie musi być najdroższy czy nawet elektryczny. Wystarczy ręczny.

11. Butelka ze smoczkiem – jeżeli decydujemy się na karmienie piersią, nie trzeba kupować całego zestawu butelek. Wystarczy jedna, tak na wszelki wypadek. Czasami choćbyśmy nie wiem jak bardzo chciały karmić piersią, musimy się liczyć z tym że natura zadecyduje inaczej. Dlatego lepiej mieć jedną  niż później szukać w środku nocy.

12. Pieluchy tetrowe/flanelowe – są niezastąpione! Do wanienki, na przewijak, do łóżeczka, do wózka gdy dziecku się ulewa, do przykrycia w upalne dni, na ramie przy odbijaniu maluszka.

RZECZY ZBĘDNE!!!

  • podgrzewacz do chusteczek (ja rozumiem, że nie miło jest dotykać zimną wilgotną chusteczką, ale po pierwsze kiedyś tego nie było i ludzie żyli normalnie, a po drugie można chwilę potrzymać w dłoni i ogrzać, ewentualnie używać dużych płatków kosmetycznych i ciepłej wody )
  • rogal do karmienia – można użyć zwykłej poduszki
  • sterylizator – sama kupiłam przy pierwszym dziecku, ale po pierwsze karmiłam piersią i nie używałam butelek, a po drugie co to za filozofia zagotować wodę w czajniku bądź garnku i wrzucić butelki czy smoczki??
  • karuzelka do łóżeczka – nie kupiłam przy pierwszym dziecku i teraz też nie kupię. Tak się utarło, że jak się kupuje łóżeczko to od razu z karuzelką. Na początku dziecko słabo widzi, przez większość czasu śpi, a poza tym jest tyle fajnych projektorów. )
  • rożek – nie miałam. Moja córka spała swobodnie, nie zawinięta w żadne otulacze czy rożki i do dziś ma się świetnie
  • maść na brodawki – miałam i nie działało. Najlepszym „lekarstwem” na bolące, popękane brodawki jest własne mleko. Przetestowane osobiście. Polecam!!
  • olejek na ciemieniuchę – jest to zbędny zakup, gdyż wystarczy po kąpieli użyć oliwki do ciała na główkę i założyć czapeczkę. Chyba że ciemieniucha jest na tyle silna, to wtedy trzeba udać się do lekarza
  • baldachim do łóżeczka – po pierwsze jest tylko i wyłącznie gadżetem który cieszy oczy rodzica a nie dziecka, a po drugie zbiera kurz. Nie spełnia żadnej funkcji.
  • analizator płaczu dziecka – kto to w ogóle wymyślił??!! nikt lepiej nie będzie umiał rozpoznać płaczu dziecka, jak jego własna mama
  • kosz na pampersy – również gadżety, który jest zbędny. Można użyć do tego zwykłych pachnących torebeczek na pampersy, poza tym jeżeli będziemy się potem chcieli tego pozbyć, to kto to kupi??
  • przewijak w postaci oddzielnego mebla – po pierwsze jest to dodatkowy mebel w pokoju, po drugie wystarczy kupić przewijak na łóżeczko i będzie pełnił taką samą funkcję.
  • gąbeczki do mycia / myjki – od dawna wiadomo, że jest to źródło bakterii, grzybów

Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam ;) Jeżeli macie jakieś sugestie to zapraszam do komentowania :)

Pozdrawiam K. :)