Braciszek czy siostrzyczka??

Witajcie kochani!!

Prowadzenie ciąży w Irlandii dużo różni się od prowadzenia ciąży w Polsce. Gdy pojawią się dwie kreski na teście ciążowym trzeba udać się do naszego lekarza pierwszego kontaktu tzw. GP (General Practitioner lub Familly Doctor) i informujemy go, że jesteśmy w stanie błogosławionym. GP wysyła list do szpitala położniczego z naszymi detalami. Oczywiście idąc na wizytę do GP musimy wziąć ze sobą próbkę moczu, ponieważ w Irlandii lekarze potwierdzają ciąże na podstawie papierka lakmusowego i moczu, a nie badań krwi tak jak w Polsce. Lekarz sprawdza również nasze ciśnienie, robi bardzo ogólny wywiad min. data pierwszego dnia ostatniej miesiączki, na podstawie której wylicza datę porodu. I to tyle jeżeli chodzi o początek. Następny kontakt ze służbą zdrowia jest w momencie kiedy zapraszają nas na pierwsze usg (tzw. scan) między 11 a 14 tygodniem ciąży. Oczywiście jedziemy z próbką moczu, położna przeprowadza z nami dokładny wywiad, zakłada nam zieloną księgę ciąży i wykonuje pierwszy scan. Niestety za dużo się nie dowiemy od położnej która wykonuje usg. Zazwyczaj pada krótkie stwierdzenie „Everything is ok.” (wszystko w porządku) – tak było w naszym przypadku. Gdyby nie moje pytanie jak duże jest dziecko, nic bym się nie dowiedziała :/ Byłam taka podekscytowana tym usg, że po wyjściu z gabinetu zorientowałam się, że nawet nie słyszeliśmy bicia serduszka. Tak nas Pani ekspresowo obsłużyła. I na tym koniec wizyty. Tydzień później byłam na wizycie w szpitalu na pobraniu krwi. Po pobraniu krwi pielęgniarka poinformowała mnie, żebym poczekała w głównej poczekalni na wizytę u lekarza. Czekałam. Po chwili zawołał mnie lekarz, a dokładniej Pani Doktor. Wizyta była jak zwykle ponad moje oczekiwania. Pani doktor tylko zadała kilka pytań min o moją miesiączkę i długość cyklu, na podstawie której przesunęła termin porodu o dzień później niż do tej pory, nie zbadała nawet ciśnienia i to tyle.

W okolicach 18 tygodnia ciąży udałam się do GP na rutynową kontrolę czyli badanie moczu, ciśnienia, „macanie” brzucha, krótki wywiad i słuchanie serduszka urządzeniem dopplerowskim.  Ta ostatnia część wizyty u lekarza, była momentem na który czekałam chyba najdłużej. Leżałam na kozetce, na plecach, z odkrytym brzuchem, lekarz jeździł po moim już wypukłym brzuchu „radyjkiem” do słuchania serduszka i nagle się pyta czy czuje już ruchy, a ja że nie bardzo. A lekarz na to, że słychać w „radyjku” kopnięcia :) i nagle „bum!!” I w urządzeniu dopplerowskim i w moim brzuchu :)

Gdy wracałam do domu autem, od połowy drogi zaczęłam płakać jak bóbr!! Ze szczęścia oczywiście :) Ten dzień był dla mnie przełomowy!!! Przeogromnie się wzruszyłam, w końcu dotarło do mnie, ze ten wystający brzuch to nie kwestia „złej diety” a tego że zaczyna się NOWE ŻYCIE, że spełnia się moje kolejne „małe marzenie”.

Jak dojeżdżałam do domu, starałam się doprowadzić do stanu używalności. Jak tylko przekroczyłam próg domu, na progu kuchni stał  mój Ślubny i widząc mój wyraz twarzy, zrobił wielkie oczy i pyta się jak wizyta, a ja nawet nie umiałam słowa wydusić z siebie, tylko zaczęłam płakać i rzuciłam Mu się na szyję. Ślubny się wystraszył, ale zaraz mu wszystko wytłumaczyłam :) No cóż, hormony…..

Dwa tygodnie później, zniecierpliwieni, ciekawscy udaliśmy się na prywatne usg, gdyż w Irlandii jeżeli ciąża przebiega prawidłowo wykonują 2 usg, nie więcej. Na usg, sepleniąca Brytyjka, pokazałam nam wszystko, rączki, stópki, serduszko, nerki, kręgosłup (…) i powiedziałam nam, że niepokoi ją jedna sprawa, a mianowicie nerki dziecka „biorą” za dużo płynów, że norma to 7 mm, a nerki naszego dzieciątka pobierają aż 10mm, co jest ponad normę. Powiedziała, że na razie mamy obserwować na kolejnych usg, i że jeżeli już to dopiero jak się urodzi będzie można coś z tym zrobić. I dodała, że u chłopców jest to dość powszechny problem. TAK!!!! u chłopców!!! Czyli będzie Synuś :) Moja trzylatka wiedziała od początku!! Tylko skąd?? Jak tylko Pani doktor uświadomiła nas ze to będzie chłopak, znowu ogarnęło mnie wzruszenie i zalałam się łzami. Po wyjściu z gabinetu nie mogłam się uspokoić jeszcze przez godzinę.

Bardzo się cieszymy, że to będzie chłopak. Jednak nikt nie cieszy się bardziej, niż mój Mąż, będzie przedłużenie rodu R. :)

its-a-boy-giant-banner-with-hanging-cutouts

11 tydzień ciąży

Witajcie!!!

Jak już wspomniałam we wcześniejszym wpisie, jesteśmy już 3 osobową rodziną, tak więc mój obecny stan nie jest mi „obcy”. Wręcz podchodzę do tego z ogromnym spokojem i cierpliwością, a właściwie chyba nie mam aż tyle czasu na myślenie, co w pierwszej ciąży. Moja hiper-aktywna, zbuntowana i charakterna Trzylatka sprawia, że czas płynie mi szybciej, a tygodni ciąży nie nadążam liczyć.  BTW moja Trzylatka cały czas pyta ‚kiedy będzie braciszek?’ a ja pytam: ‚A skąd ona wie, że nie siostrzyczka???

Właśnie dobiłam do 11 tygodnia. Moja figura i waga się nie zmieniły – całe szczęście ;) 9 tydzień był najtrudniejszym tygodniem, gdyż męczyły mnie mdłości, ogromny głód (jadłam co godzinę), wzdęcia, zmęcznie, zawroty głowy. Teraz jestem głównie śpiąca, wiecznie wzdęcia, co jakis czas kręci mi się w głowie i rzadko dokuczają mi mdłosci. Moja Pani Doktor wpominała, że w okolicach 9-10 tygodnia jest najgorsza kulminacja wszystkich dolegliwości, ale później wszystkie słabną, i chyba faktycznie miała rację :) na pierwsze usg idę za około 3 tygodnie i będzie wiadomo coś więcej. Już nie mogę się doczekać!!!

Co się dzieje w moim brzuchu?? Dla dzidziusia skończył się okres zarodkowy i zaczął okres płodowy. Wszystkie narządy są wstępnie wytworzone, teraz następuje ich dalszy rozwój. Dziecko zaczyna się aktywnie poruszać, ale ze względu na jego niewielki rozmiar jego ruchy nie są jeszcze wyczuwalne dla matki. Dziecko potrafi zaciskać piąstkę wraz z kciukiem, który właśnie odseparował się od pozostałych palców. Kształtują się struny głosowe i zmysł powonienia, całe ciałko jest już wrażliwe na dotyk, dziecko potrafi już połykać, wystawiać i chować język. W 11 tygodniu można zaobserwować już małżowiny uszne dziecka, a także dochodzi do zamknięcia powiek, które dziecko otworzy dopiero koło 27 tygodnia, kiedy gałki oczne się w pełni rozwiną.

Natura jest niesamowita!!

PS. Jeżeli jesteście ciekawi, z czym moja Trzylatka lubi zasypiać, obserwujcie bloga :)

Pozdrawiam K.11tPS2. zdjęcie poglądowe płodu w 11 tygodniu